Dług nie spłacany czyli windykacja, windykatorzy, komornik.
przez
w dniu 05-02-2012 o 14:17 (456 Odsłon)
Kłopoty zaczynają się dość prozaicznie. W którymś momencie zaczyna nam brakować na czynsz ,lub na opłatę telefonu czy media. Mamy dylemat co komu ile i kto ważniejszy. Z czasem takie pytanie zadajemy sobie coraz częściej a przynajmniej raz w miesiącu. Kiedyś mogliśmy spłacać kredyt kolejnym kredytem, pożyczkę pożyczką dokonać konsolidacji i jakoś nam szło. Po sławetnych rekomendacjach nie pozostawiono nam nawet furtki. Jeżeli nasze zarobki były mniejsze od zadłużenia jakoś dyscyplinując wydatki wiążemy koniec z końcem, jeżeli były równe stajemy wobec dylematu niewypłacalności. I z czasem możemy mówić o tzw. pętli kredytowej .
I wtedy zaczyna się znana wszystkim zadłużonym nerwówka.
Jeżeli natychmiast weźmiemy się za swoje długi nie zapożyczając się nadal mamy szanse ratunku poprzez … konsolidacje ,restrukturyzacje kredytu powierzając sprawę specjaliście .Często pomaga nam w tym nasza hipoteka jeżeli nie jest już zastawiona. Groźne jest zapożyczanie się w rodzinie i tzw. para bankach lub firmach udzielających drogich pożyczek. Najgroźniejszym jest zawieranie „znajomości „ z udzielającymi pożyczek z przedpłatą. No ale co robić gdy mamy opóźnienia?....najpierw kilku dniowe potem coraz dłuższe?. Co robić gdy termin jednej raty już pokrywa się z płatnością kolejnej?. Ano zaczynamy otrzymywać sms-y, telefony z banku a w naszych skrzynkach pocztowych wyciągamy listy z kolejnymi monitami i groźbami konsekwencji ze strony wierzycieli czyli banków. Kiedy nasze telefony przestają odbierać sms-y zaczynają się telefony z windykacji. Im większe jest nasze opóźnienie tym głos w słuchawce jest bardziej zdecydowany a nawet agresywny.
Wielu mający kłopoty płatnicze wyłącza telefon lub go wycisza. A gdy na ekranie wyświetla nam się napis zastrzeżony lub nieznany nie odbieramy nawet gdy dzwonek grozi nam rozładowaniem baterii.
Wielu na słowo windykacja ,windykator panikuje i utożsamia windykacje z komornikiem. Nic błędnego !. Aczkolwiek bywa że kontakt z indykatorem bywa czasem naprawdę więcej niż nieprzyjemny. I tak jak we wszystkim zależy to od człowieka. Zatem czy bać się indykatora czy nie?. Na tym forum raczej górują złe opinie i wiele drastycznych opisów zachowań indykatorów. Zatem co to jest windykacja ?kim jest indykator? I co nam grozi z jego strony?.A może nic nam nie grozi a kontakt z nim może nam tylko pomóc?. Nie będę odnosił się tu do definicji encyklopedycznej na hasło windykacja. Napisze że windykator to osoba która w imieniu wierzyciela ma za zadanie odzyskać od nas to co wierzyciel powierzył nam na pewien okres czasu a my nie przestrzegając umowy nie poczuwamy się do oddania wierzytelności.
Kim zatem jest windykator?. Jest człowiekiem takim samym jak my a przynajmniej być powinien. Poza jednym…. Powinien posiadać odpowiednie predyspozycje psychiczne, mediacyjne a nawet fizyczne. Nie może to być „łysy kark” budzący strach lub fizjonomia budząca śmiech nie mówiąc o lekceważeniu. Dobór osób na stanowisko windykatora jest dość rygorystyczny. A rekrutacje tych osób przeprowadzają odpowiednio wyszkoleni pracownicy banków , kancelarii windykacyjnych czy firm udzielających pożyczek. Kandydat na windykatora przechodzi najpierw rozmowę kwalifikacyjną, potem sprostać musi odpowiednim testom pisemnym i sytuacyjnym Aż w końcu trafia na szkolenie gdzie przechodzi ostre pranie mózgu i wyzbywa się wszelkich cech współczucia i odruchów ludzkich.
Naczelnym hasłem i celem szkolenia jest dominacja i bezwzględne przestrzeganie zachowań w których to windykator nie może sobie dać narzucić woli dłużnika. W rozmowie dominuje jedno bezwzględne ustalenie terminu spłaty rat i samego kredytu. Nie pozwolenie dłużnikowi na jakąkolwiek formę usprawiedliwiania się a już błędem jest podejmowanie polemiki .Zdecydowanie ,bezkompromisowość , ostry głos nie tolerujący sprzeciwu ,czasami forma zastraszania ale ujęta w karby prawa to sukces albo porażka. Dlatego dłużnicy będą się spotykać z różnymi osobami zabiegającymi od nas o to samo. Każda taka telefoniczna rozmowa jest odnotowywana w systemie , dzień godzina ,temat interwencji ,nasza deklaracja wpłaty zobowiązania. Toteż przy kolejnej rozmowie opowiadanie bajek na inny temat nie ma sensu bo osoba z windykacji przytoczy nam nasze słowa i to dokładnie takie jakie raczyliśmy wypowiedzieć i zapewniania jakie obiecywaliśmy spełnić. Dlatego ważmy słowa jeżeli chodzi o deklaracje i obietnice. Niespełnienie ich powoduje ze stajemy się niewiarygodni a jakiekolwiek staranie się o ugodę zaczyna być bezprzedmiotowe. Jeżeli natomiast bank przekazał nasze wierzytelności firmie windykacyjnej takiej jak : KRUK czy LEKXUS to musimy sobie zdawać sprawę że to już ostatnia instancja przed spotkaniem z komornikiem. Pisałem już ale i nie tylko ja że w większości spraw ugoda z indykatorem jest o wiele korzystniejsza niż starania się o takową bezpośrednio w banku. O jednym należy jednak wiedzieć…. A mianowicie że nie z każdym windykatorem można negocjować wielu nie ma ku temu żadnych upoważnień. Ci ostatni jedynie mogą zmusić nas do spłaty raty i ją zainkasować wypisując odpowiedni druk KP. Zatem jak należy klasyfikować kompetencje i możliwości windykatorów?. Z którymi można negocjować a z którymi nie?...I jak ich rozpoznać? A także o tym co zrobić by mimo wszystko być partnerem do rozmowy ?.O tym w kolejnym formacie A-4.
Komentarzy
Skomentuj 



