witam,
w 2001 i 2002 pracowałem w markecie gdzie zorganizowano akcję i "obdarowano" pracowników kartami Lukas Hypernova(nieistniejąca od chyba 2006r siec Ahold Polska kupiona przez Carrefour) - nie można było odmówić, każdy chciał pracować. Karty dla pracowników były "darmowe" - bez opłaty za wydanie i używanie, ok. 50dni bez odsetek - warunki podobno były w tym czasie OK.
Po zakończeniu pracy w markecie spłaciłem wszystko co do ostatniego grosza i z karty próbowałem zrezygnować ale okazało się że placówka w mieście nie obsługuje tych kart i odesłano mnie do punktu w sklepie, wtedy nie mieszkałem już w tym mieście. Punkt oczywiście był oblegany i nie zdążyłem zrobic tego podczas pobytu. Po spłaceniu nie używałem już nigdy karty.
Okazało się po latach że mam zadłużenie w Lukasie. Miła Pani przyznała(rozmowa telefoniczna) że faktycznie karta była z bezpłatnym posiadaniem i była spłacona ale po wznowieniu karty(2 karty nigdy nie użyłem, coś mówiła że podpisałem nową umowę ale nie było czegoś takiego) zaczęto naliczać opłatę za to że posiadam kartę a później za jakieś monity(mieszkałem wtedy 300km od marketu pod stałym adresem zameldowania który miałem cały czas).
Nie wiem co teraz można zrobić - po odwiedzeniu starych miejsc okazało się że jest koperta z końca 2009r z kartką limit przyznany 900zł, całkowite zadłużenie 551zł, wymagana spłata minimalna 0zł, druk przelewu bez kwot.
Co ciekawe w międzyczasie wziąłem i spłaciłem 2 kredyty w Lukasie i bez zaświadczenia o dochodach. Lubię kupować na raty różne sprzęty i nie czekać aż się uzbiera na coś. Lubiłem jak był Lukas w Media Markecie...
Co można zrobić w takiej sytuacji? nie chcę płacić czegoś czego nie brałem i nie jestem przekonany czy to jest naprawdę mój dług(spłaciłem przecież wszystko...)
Bank w ogóle się nie kontaktuje, czyżby sprawa z tymi kartami nie była czysta? czy czeka aż dużo narośnie?
poradźcie coś proszę




