Odpowiedz w tym wątku
Pokaż wyniki od 1 do 1 z 1
  1. #1
    Edyta1
    Edyta1 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    16-08-2009
    Posty
    889
    Pomógł
    64 razy

    Nie używasz karty kredytowej i tak za nią zapłacisz !!!

    Nieaktywowanie karty kredytowej i jej nieużywanie nie zwalniają nas z zapłacenia opłaty rocznej. Niestety, pracownicy banków często nam o tym nie mówią


    Telefon z banku z propozycją nie do odrzucenia: "Drogi kliencie, proponujemy ci kartę kredytową". Do ilu z nas banki zadzwoniły w tej sprawie? Część z nas odmawia, ale potem kolejny telefon z banku, za kilka dni następny, za kilka tygodni jeszcze jeden. Pracownicy banków kuszą wysokimi limitami kredytowymi, atrakcyjnymi rabatami w sklepach i przekonują, że zdobycie karty jest bardzo proste, bo bank załatwi za nas wszystkie formalności - będzie trzeba tylko podpisać umowę, a karta przyjdzie pocztą. Ale jeśli i to nie jest w stanie skruszyć naszego antykarcianego oporu, bankowcy sięgają po taki oto argument: "Kartę można zamówić, ale przecież nie trzeba jej używać". Argument dość dziwny, ale właśnie w tym momencie wielu ludzi kapituluje.


    ?Po namówieniu na infolinii wziąłem dla świętego spokoju kartę kredytową w mBanku. Niech konsultantka ma tę prowizję. Karta przyszła, nigdy jej nie aktywowałem, a co miesiąc mBank pobiera ode mnie 3,5 zł za - cytuję - ? automatyczną spłatę karty ?? - napisał do nas pan Łukasz.

    W jego przypadku zapewne chodzi o kartę MasterCard, której używanie kosztuje właśnie 3,5 zł miesięcznie.

    Po kilku telefonach z mBanku pani Marta też dała się skusić na kartę kredytową. "Nie użyłam jej ani razu. Po jakimś czasie bank zamknął rachunek i zlikwidował kartę, ale pobrał z konta narosły dług" - żali się.

    Niedawno opisaliśmy historię klientki Banku BPH. W 2007 r. w wyniku połączenia banków Pekao i BPH jej karta kredytowa została automatycznie przeniesiona do Pekao. Ten bank przejął bowiem oddział BPH, w którym miała konto i kartę. Chciała nadal być klientką BPH, ale się zagapiła. Do innego (nieprzejmowanego przez Pekao) oddziału BPH przeniosła konto i kredyt hipoteczny, ale zapomniała o karcie kredytowej. Klientce wydawało się jednak, że skoro nie podpisywała umowy na kartę z Pekao, nie aktywowała karty i rzecz jasna jej nie używała, może spać spokojnie. Nic podobnego. Po kilku miesiącach przyszedł wyciąg i bank każe teraz spłacić zadłużenie. Mimo że karta nie była używana, bank na samym początku - zgodnie z zasadami - naliczył opłatę roczną za korzystanie z karty. Po listach, jakie napłynęły do naszej redakcji, okazuje się, że nie był to odosobniony przypadek.

    Wielu klientów banków nie zdaje sobie sprawy z tego, że nawet nieaktywowana i nieużywana karta kredytowa kosztuje. Banki standardowo pobierają opłatę za wydanie karty, która jest jednocześnie opłatą za korzystanie z plastiku w pierwszym roku. Opłata zależy od rodzaju karty - zwykła karta może kosztować kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych rocznie, złota czy platynowa - nawet kilkaset. Banki pobierają opłatę z góry, a więc zaraz po podpisaniu umowy, nawet jeśli nie aktywujemy karty.

    Trzeba pamiętać, że co miesiąc musimy spłacać zwykle co najmniej 5 proc. zadłużenia na karcie. Jeśli tego nie zrobimy, bank może nam "przywalić" dodatkowo opłatę za "brak spłaty minimalnej". Kara za brak tej spłaty również powiększy nam kredyt. A do tego dochodzą odsetki od kredytu. Tak więc niepostrzeżenie na nieużywanej karcie może urosnąć całkiem pokaźny dług.

    Pan Łukasz jest w o tyle komfortowej sytuacji, że ma kartę i konto w jednym banku. Bank automatycznie pobiera mu z rachunku opłatę za plastik. Choć zdziwił się, że płaci za nieaktywną kartę, to jego kredyt regulowany jest na bieżąco. W gorszej sytuacji są osoby, które mają kartę w innym banku, bo żeby spłacić karciany kredyt, same muszą zrobić przelew. A jeśli wydaje im się, że nieużywana karta nic je nie kosztuje i nic nie trzeba z nią robić, często o niej zapominają. Po jakimś czasie o tym, że mają jakiś dług na karcie, dowiadują się nie od banku, ale od firmy windykacyjnej. Tłumaczenia typu: "Przecież nie aktywowałem, nie używałem karty" na nic się wtedy zdadzą.

    Co więc robić? Najprostsza rada - nie dajcie sobie wciskać kart, jeśli nie planujecie z nich korzystać. Jeśli już się na nie decydujecie, róbcie to świadomie. Naprawdę warto przeczytać "instrukcję obsługi" kredytówki, a więc umowę i regulamin. Banki pobierają opłaty za nieużywane karty zgodnie z prawem. Nie zaszkodzi w tym miejscu zaapelować jednak do bankowych sprzedawców, by lepiej informowali klientów o konsekwencjach podpisania umowy na kartę. To dużo nie kosztuje.

    Źródło: Finanse Wyborcza.biz

  2. #1.5
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    15-10-2011
    Lokalizacja
    Polska
    Wiek
    24
    Posty
    359
    Pomógł
    64 razy

    Nie używasz karty kredytowej i tak za nią zapłacisz !!!


Odpowiedz w tym wątku

Podobne wątki

  1. NIE WIEZCIE W CUD,BO I TAK SIE NIE ODBEDZIE.
    Autor czeslaw160 / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 18-01-2012, 08:12
  2. Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 06-02-2011, 22:14
  3. Przeniesienie karty kredytowej
    Autor pawel8507 / Forum Karty kredytowe
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 12-11-2010, 18:06
  4. przyczyna ze banki nie chca wydac karty kredytowej?
    Autor iwi33 / Forum Karty kredytowe
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 22-08-2010, 14:37
  5. Odłużenie karty kredytowej
    Autor zik1616 / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 15-12-2009, 08:40