Witam wszystkich forumowiczów.
Postaram się jak najdokładniej nakreślić sytuacje w jakiej się znalazłem, aczkolwiek nie jest to łatwe ponieważ, do tej pory jestem niesamowicie wkurzony. Kilka miesięcy temu uznałem ze najwyższy czas zacząć działać na własną rękę, w tym celu udałem się do Aliora aby zaciągnąć kredyt gotówkowy 14000zl, nigdy wcześniej nie brałem żadnego kredytu więc zero historii kredytowej mogło sprawić największy kłopot (ok rozumiem), ale kiedyś musi być ten pierwszy raz.. więc:
-mam 25 lat
-kawaler
-wykształcenie wyższe
-posiadam umowe na czas nieokreślony cały etat min. wynagrodzenie (prawie 2 lata w tej samej firmie, ale pracuje juz od 5)
-mieszkam u rodziców (4osoby w gospodarstwie domowym)
-oczywiście dołączyłem zaświadczenie o dochodach.
No i niestety zonk pani z banku mówi ze dostała odmowę z "centrali" i że nie chce mnie martwić i ze nie powinna tego mi mówić ale, nie wiedzieć czemu taka odmowa będzie mnie czekac w każdym banku hm?! ok?! Niestrudzony tym faktem postanowiłem zadbać o moją historie kredytową i dokonać mniejszego zakupu mianowicie golarke w sklepie internetowym na raty (żagiel) no i ta sama sytuacja... Nie jestem wiarygodny nawet na 600zl? buuuu
Przypomniałem sobie ze jakis rok temu dostałem mandat (100zl za predkość) ale gdzies zapodziałem odcinek do zapłaty, przyszło mi nawet jakies upomnienie ale znajomi mówili zebym sie nie martwil oni tez byli w takiej sytuacji najwyzej zajmą mi zwrot podatku i po sprawie, i tak własnie sie stało...
Moje pytanie do eksperta, czy taka sytuacja mogła wpłynąć na moją zdolność kredytową?
Co mogę zrobić zeby dostac kredyt?
Z góry dziekuje i pozdrawiam
Łukasz







