Czy ktoś ma pozytywną opinie o tej firmie? Czy są kompetentni i czy warto skorzystać z ich pomocy?
Czy ktoś ma pozytywną opinie o tej firmie? Czy są kompetentni i czy warto skorzystać z ich pomocy?
Nie mozna odpowiedziec czy wszyscy z kilkuset doradcow Opena sa kompetentni.
Na pewno nie.
To nie jest kwestia tego jaki szyld znajduje sie nad biurem, tylko na jaka osobe trafisz.
A skorzystac zawsze warto. Czegos sie dowiesz, zawsze mozna to pozniej zweryfikowac w innym miejscu. Firm doradczych w tej chwili od groma i przy obecnej sytuacji na rynku zabijaja sie o klientow.
Szukam dobrego doradcy w Gdyni.Potrzebny kredyt na 165 tyś.zł.
100% finansowania nieruchomości ,dochód 3700 miesięcznie netto.Problem jeden-marynarz.
Wiele banków ma w ofercie kredyt który mnie interesuje ale jak słyszą marynarz to robią cienkie miny.Proszę o pomoc i cenne porady.
Od kiedy marynarz? Czy to jest sredni dochod za 12 miesiecy, bo takie wyliczenie przyjmuja banki akurat dla tej grupy zawodowej.
Wiesz, mieszkasz w takim rejonie Polski, ze marynarzy niewielu, moze dlatego wszyscy sie boja.
Daje glowe, ze w Zakopanem kredyt zalatwilbys od reki(to taki kiepski zart)

[color=#000080]Dobrze, że doczytałem do końca, bo już myślałem, że pomyliły się Panu kierunki i Gdynia jest w górach;)Zamieszczone przez ziut19
Mirecki12 - pisz na pw do ziuta, jest on osobą kompetentną i zapewne Ci pomoże.
Pozdro[/color]
trzeba trafic na zyczliwego doradce , jesli doradca wam nie pasuje to poproscie o innego , macie takie prawo.pozatym on traci pieniadze gdy wy odchodzicie ( prowizje )
Ja byłem w jednym biurze OF (Pomorze). Może tak trafiłem ale jestem zawiedziony.
Rozmowa trwała ok godziny. Doradca przedstawił mi kilka możliwych wariantów kredytowych. Wg mnie nie były to dobre oferty bo najlepszy z zaproponowanych wariantów na kredyt hipoteczny różni sie od warunków jakie ostatecznie uzyskałem o ok 150-200 zł na racie!!!!Przypuszczam, że jeśli bym miał więcej czasu i pokombinował z Bankami Spółdzielczymi (Rodzina na Swoim) zyskałbym kolejne 100-150 zł.
Warunki kredytowe w tamtym okresie się nie zmieniały.
Dodam jeszcze, że spotkanie było prawie 3 miesiące temu i owy doradca miał się ze mną kontaktować w celu umówienia terminu na załatwienie formalności. Przez ten czas załatwiłem kredyt w PKO i kończe remoncik mieszkanka a telefonu jak nie było tak nie ma
A po spotkaniu z OF pozostało mi kilka karetk z cyferkami i wykresikami.
Ps. Wiem, że jednostka nie powinna świadczyć o całej organizacji, choć z drugiej strony to ta jednostka jest wizytówką firmy. Ja jednak swoją opinię już mam i przekazuję ją dalej.
Może warto jest się orientować u np dwóch doradców. Za wyjątkiem poświęconego czasu to nic nie kosztuje.
pozdrawiam
Witajcie, nie chcę tu robić antyreklamy, ale ja bym nie zaufała doradcy, który za poradę nie weźmie ode mnie ani grosza. Skoro Ty nie płacisz, to musi znaleźć sobie zarobek z drugiej strony interesu i tak będzie Ci doradzał to, co dla niego najlepsze a nie dla Ciebie. Taka jest moja osobista opinia na ten temat. Zresztą bardzo często w takich firmach są ludzie zupełnie przypadkowi, którzy w ogóle nie wiedzą o czym mówią. Wiem co piszę, bo znam osoby, które pracowały w tego typu firmach i nie są to ludzie kompetentni w tej dziedzinie....

Nie zamierzam walczyć z wiatrakami tj.opinią o doradcach czy to kredytowych czy finansowych.Nie zgadzam się jednak ani trochę ze stwierdzeniem że klient nie płaci doradcy.Przecież doradca uzyskuje gratyfikację tylko w przypadku realizacji kredytu.Dodatkowo to taki biznes w którym polecenia to bardzo ważna sprawa.Może to myślenie jest pokrętne,ale wedle mojej opinii zarobić na danym kliencie mniej,ale po pierwsze ten kredyt w ogóle zrealizować,a po drugie mieć od tego klienta znajomych,rodzinę itd.Abstrahuję w ogóle od faktu,iż wynagrodzenia prowizyjne są niemal identyczne w każdym z banków.Doradca z banku również ma prowizję od realizacji kredytu.Czy w tym wypadku ten zarzut już nie działa?.
Skoro ktoś się czuje na siłach żeby przyswoić ogrom wiedzy to proszę bardzo .Tylko skąd później PW w mojej skrzynce jak to się stało że transza przyszła mniejsza niż "miała" przyjść i skąd wziąć kilkadziesiąt TPLN bo doradca bankowy zapomniał wspomnieć że kredyt jest denominowany.
Uważam że nie można generalizować i w każdym przypadku można naciąć się na dyletanta.
Tak, wiec placisz podowojnie, koszt kredytu plus prowizja dla doradcy.Zamieszczone przez PlanFinance.pl
Ale trzonem krytyki doradcow nie jest odplatnosc za ich prace , bo wiadomo, dzielisz sie z kims swoja wiedza ktora musisz udoskonalac praktycznie bez przerwy, sledzic stawki, notowania, zmiany w ofertach itd
Punktem wyjscia jest to ze w wielu przypadkach bazujac na niecheci do zglebiania tematu klientom da sie 'wcisnac' produkt ktory jest szczegolnie promowany w firmach doradczych za pomoca dodatkowych prowizji, A niekoniecznie oplacalny.