Czytam dzisiaj różne artykuły mówiące o tym że strefa euro może się rozpaść. Oczywiste jest że wówczas dla nas koszt rat w CHF bardzo wzrośnie. Pytanie jednak co się stanie z kredytami w euro? Co się stanie z samym euro gdy strefa euro się rozpadnie?
Jestem w stanie wyobrazić sobie kilka scenariuszy:
- euro zostanie się walutą narodową (może inaczej nazwaną) najwiekszej gospodarki europejskiej czyli Niemiec. W tym wypadku mamy przechlapane bo najprawdopodobniej pójdzie w górę
- euro po prostu zbankrutuje i stanie się papierem śmieciowym. Wówczas Ci którzy mają kredyty w euro mają prezent od losu bo nie musza spłacać czegoś czego nie ma ;)
- euro zostanie jakimś wirtualnym bytem... oderwanym od gospodarki. Pytanie wówczas co sie z nim stanie? Jaki będzie kurs w stosunku do tego co mamy teraz?
Są to założenia czysto hipotetyczne ale pytanie jakie scenarusze wchodzą w grę? Jak to się będzie miało do naszych kredytów np. w euro? Co o tym myślicie?







