Witam wszystkich.
Mam około 100 tys. zł zadłużenia w pięciu bankach, z tego 93 tys. na kartach kredytowych, reszta to kredyt gotówkowy, do tej pory pory było zero opóźnień. Sytuacja nie pozwala mi obecnie na regulowanie zobowiązań, zaczynają się od paru dni pojawiać opóźnienia.
Na razie dostałem SMS z Millennium, w reszcie banków nie mam opóźnień bo terminy spłaty jeszcze nie nadeszły. W kolejce czekają Kredyt Bank, Multibank, Polbank i Allianz. Mam jeszcze kartę i kredyt firmowy w mBanku na razem 20 tys. zł, tam zamierzam regulować bez opóźnień. Próbowałem zadłużyć się bardziej żeby móc regulować bieżące zobowiązania (pytałem w INTELIGO, Getin, Allianz, mBank, FM bank) ale wszyscy odmówili. Raport z BIKu pokazuje 463 punkty, cztery gwiazdki, komentarz "Ocena znacznie poniżej średniej..."
Myślę o restrukturyzacji w tych bankach połączonym z zawieszeniem spłaty do lutego. Zasadniczo nie chcę doprowadzić do egzekucji itd., chciałbym się z bankami jakoś dogadać. Gdyby jednak doszło do komornika itp. to nie przeszkadza mi to jako że nie mam nic z czego można by prowadzić egzekucję.
Widziałem tu na forum wpisy o pracownikach Polbanku którzy się zajmują restrukturyzacjami, myślę że do nich się zwrócę. Co z innymi bankami? Z kim i jak najlepiej rozmawiać i negocjować, co mówić a czego nie mówić?
Dziękuję z góry za wszystkie dobre rady i pomoc.
Olek





