Witam. Nagła potrzeba gotówki zmusiła mnie do wzięcia pożyczki na moją rentę rodzinną. Chodząc od banku do banku trafiłam do PKO gdzie miła pani w okienku powiedziała, że pożyczkę dostane ale jak założę konto w ich banku. Zgodziłam się bez wahania bo ratowało mi to skórę. Konto zostało założone, zgoda na kredyt pozytywna ale nagle pojawił się jakiś błąd danych i pani powiedziała, że kredytu dzisiaj nie dostanę bo nie może mi jakiejś teczki czy czegoś tam założyć. Powiedziała, że wyśle w odpowiednie miejsce zapytanie o ten błąd i zadzwoni. I stąd bierze się moje pytanie. A mianowicie czy może to być wina tego, że zalogowałam się na stronie Serwisu Ochrony Konsumenta (z głupoty) i wysłałam zgłoszenie o sprawdzeniu mnie? W żadnym innym banku nie składałam wniosków o pożyczkę i tylko to mi przychodzi do głowy . Już nawet pomyślałam o tym, że PKO mnie wykiwało





teraz jestem już trochę spokojniejsza bo myślałam, że to z mojej winy było. Będę cierpliwie czekać do jutra a jeśli kobieta nie zadzwoni to pójdę i się dowiem co dalej. Bo jeżeli pożyczki nie dostanę to konto nie jest mi w ich banku potrzebne. Jeśli to wina banku to może dlatego że prawie jednocześnie zakładałam konto i był składany wniosek o pożyczkę i coś się poknociło :roll: A jakiś inny bank daje kredyt na rentę rodzinną po ojcu ? Bo tylko wiem o skoku kopernika ale tam poręczyciela trzeba a w tych czasach to mało kto ma ochotę ręczyć za kogoś no i wymogiem jest żeby dochód tej osoby był na czas trwania kredytu a w rodzinie takiej osoby nie znajdę.