Witam, mam oryginal koperty zapakowanej przez bank, ktora byla wyslana listem zwyklym. Oprocz imienia, nazwiska i adresu w okienku adresata widnialo "kredyt gotowkowy nr......".
Kazda osoba, ktora dotykala listu, czyli listonosz, rodzina - wiedzialy ze osoba taka i taka zaciagnela kredyt gotowkowy.
Czy myslicie, ze jest szansa walczyc o odszkodowanie? Co zrobic w takim wypadku najlepiej? Dodam, ze bank juz kilkukrotnie postepowal w ten sposob, wiec to ewidentnie wina banku, zle wycietych kopert i niesprawnego pakowania do listu. List jest zapieczetowany oryginalnie, nawet nie byl otwierany.
Z gory dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie








