witam serdecznie,mam pętle na szyi,w styczniu tego roku bank wypowiedział mi umowę kredytową,dowiedziałam się o tym 3 tyg temu.(korespondencja przychodziła na adres zameldowania partnera, nie mamy z nikim z tego domu kontaktu, jesteśmy skłóceni,i żadne pisma niestety z banku do nas nie trafiały)Pisałam pisma do departamentu windykacji,prosząc o możliwość spłaty auta(kredyt był wzięty na auto) założyliśmy z mężem firmę wiec gdy utracimy auto stracimy pracę i dochody.Nie spłacaliśmy kredytów ,bo straciliśmy pracę oboje w jednym czacie i dlatego otworzyliśmy własna działalność.Dano mi czas do przyszłego tyg na wpłatę połowy wartości auta lub zwrot auta,jak już wcześniej pisałam nie możemy utracić samochodu ,bo stracimy źródło dochodu.nie mam pieniędzy by wpłacić taką kwotę .Moje pytanie czy jest jakaś szansa na dogadanie się z bankiem jeżeli nie czy jest szansa na ugranie czegoś w sądzie lub dogadanie się z komornikiem.Kredyt wzięty był w getinbanku.Bardzo proszę o pomoc



2 Przydatne posty

