Witam
Czy może mi Ktoś obeznany w temacie oszacować zdolność kredytową i szanse na uzyskanie kredytu (najchętniej w PKO SA)?
Dane:
- kredyt na 260 tys PLN - 100% wartości nieruchomości, w programie Rodzina na Swoim
- obiekt - mieszkanie 53,5 m2, województwo malopolskie, poza Krakowem (miasteczko peryferyjne około 25 km od Krakowa)
- mieszkanie z rynku pierwotnego, budowa na etapie wykańczania do stanu deweloperskiego - przewidywany czas zakończenia prac - kwiecień 2011
- okres kredytowania - 30-35 lat
- Ilość osób w gosp. dom - 2, oboje pracujemy na umowy na czas nieokreślony.
- mój staż pracy w obecnej firmie 3,5 roku, żona ma umowę na stale od 10.2010.
- Zarobki brutto : łącznie 4400/m-c
- Obciążenia/mc:
* Mojej pensji netto (czyli ok 1870zł) to: 250 zł/m-c - rata pożyczki z ZFŚS + 38 zł ubezpieczenie grupowe w zakladzie pracy, razem 290 zł.
* Pensja Żony netto (ok 1300 zł) - 35 zł za ubezpieczenie grupowe w zakladzie pracy
* rata kredytu za zakup ratalny - 121 zł (jesteśmy w stanie pozbyć się tego obciążenia - do splaty zostało kilka rat)
- Zarobki łączne netto (po historii wpływów na konta), łącznie z premiami, nadgodzinami itp.
* średnia za 3 miesiące - 3030
* średnia za 6 miesięcy - 3030
Średnie są na ten moment zaniżone w stosunku do stanu jaki będzie od marca 2011- właśnie skończyłem (mam pokwitowanie spłaty w całości) spłatę pożyczki z ZFŚS z ratą 100 zł/mc, więc o tą wartość miesięcznie wzrośnie moja historia wpływów na konto od najbliższej wypłaty.
- Historia w BIK - tylko raz przypominam sobie upomnienie do zapłaty na skutek opóźnienia przelewu raty z zakupu ratalnego ( w lutym 2010), bo po prostu zawieruszył nam się blankiet i przeoczyliśmy tą platność. Kredyt ten jest już zpłacony w całości.
Wykluczamy możliwość wystąpienia współkredytobiorców. Chcemy wziąć kredyt tylko na nasze barki. Nie posiadamy też wkladu własnego, bo oszczędności jakie mamy pokryją ewentualne koszty uruchomienia kredytu, pośtrednika, notariusza i przystosowania lokalu (stan deweloperski).
Jeśli Ktoś może mi w miarę dokladnie określić naszą zdolność kredytową, tak by odpowiedzieć na pytanie czy mieszkanie jakie mam się zamarzyło jest w naszym realnym zasięgu i jest w ogóle po co iść do pośrednika, to bylibyśmy niezmiernie wdzięczni.
Jeśli coś się da wymyślić - będziemy również wdzięczni za sugestie, do którego banku ewentualnie możemy wnioskować o kredyt (preferowalibyśmy PKO SA ze względu na prowizję 0 i promocjyjną marżę), a za kredyt chcemy się "brać" już, by zdążyć przed końcem kwartału i zmianami w Rodzina na Swoim
Z góry dziękuję i pozdrawiam. Andrzej





tak więc proponuje sie tam udać aby zbadać zdolność. Pozdrawiam
