Witam,
zamierzam kupić mieszkanie kredytując 4/5. Sęk w tym, że ze względu na geografię mieszkanie jest w województwie obok :wink: (60 km różnicy, zero lokalnego patriotyzmu). Do wyboru mam kilka banków, tych samych tu i tu. Czy ma ktos może doświadczenie: lepiej współpracować z bankami w miejscu zamieszkania czy kupowanego mieszkania?
10 lat temu kredytowałem się i bezsprzecznie the best jeśli chodzi o szybkość był lolkalny bank spółdzielczy. Mimo. że nie miełem u nich konta, to inwestycje widzieli z okna banku. Może dlatego? A jak jest teraz? Za lokalnym rynkiem przemawia to, że pracodawca jest znany i budzi zaufanie. Za obcym to, że inwestycja w budowie jest na ich terenie, czyli pod ręką.
Dzięki z góra za każdą podpowiedź.




