Wydaje mi się to dosyć jasne - raz się składa dokumenty i przechodzi całą procedurę kredytową. Później już się tylko można zająć budową.Zamieszczone przez prezesik24
Wydaje mi się to dosyć jasne - raz się składa dokumenty i przechodzi całą procedurę kredytową. Później już się tylko można zająć budową.Zamieszczone przez prezesik24
A warunki ?? Rozumiem ze jedna decyzja to jedne warunki, czyli marża i prowizja prawda ??
Tak.Zamieszczone przez prezesik24
A czy przy zaciąganiu kredytu najpierw na zakup, a później na budowę oczekujesz lepszej oferty? Musisz od razu zdecydować się na ofertę banku, który zapewni finansowanie najpierw działki, a później budowę. Albo po uzyskaniu pozwolenia na budowę zaciągać kredyt na refinansowanie kredytu na zakup działki i budowę domu - więcej formalności, większe koszty - choćby ponowne ubezpieczenie pomostowe, wpisy w kw itp.
Zresztą jest to rozwiązanie które stosuje tylko bodajże dwa banki - a więc rzadkość na rynku.
Czyli w przypadku kredytu w walucie nie bierzesz pod uwage ryzyka kursowego ?? Czy jak zmieniaja sie warunki na lepsze, to takze juz z nich nie skorzystam poniewaz wzialem kredyt wczesniej?? Jak dla mnie osobiscie to nienajlepsze rozwiazanie.
Nie zamierzam nikogo przekonywać. Pisze tylko, że jest to możliwe.Zamieszczone przez prezesik24
Nie rozumiem co masz na myśli pisząc ryzyko kursowe - kredyt jest wnioskowany w PLN, kwota w umowie jest w PLN. Przeliczenie na waluty następuje dopiero w momencie uruchomienia transzy kredytu. Termin wypłaty transz w obu przypadkach jest praktycznie taki sam - decydują o nim postępy na budowie.
Zawsze jest ryzyko, że warunki mogą się zmienić na lepsze ale mogą również zmienić się na gorsze. Mogą również zmienić się uzyskiwane dochody, mogą pojwaić się inne zmienne np. rekomendacja T - ale to wszystko jest "gdybanie"