Witam.
Zamierzamy z moim chłopakiem kupić dom z kawałkiem ziemi (0,5 ha). Właściwie jest to małe siedlisko, bo przy domu jest obora i stodółka, która prawdę mówiąc nadaje się na jakieś dwa sezony grzewcze do palenia w piecu. Właściciel chce za to 160.000 zł. Postanowiliśmy wziąć kredyt. Mamy po 29 lat. Moje zarobki to ok.2100 zł brutto, a jego 1900 zł brutto. Nie mamy żadnych strasznych zobowiązań kredytowych, oprócz kredytu odnawailnego na koncie i kosiarki na raty. Proszę doradzcie mi czy dostaniemy kredyt. Jak to jest z rzeczoznawcą? Czy może on stwierdzić wyższą wartość domu niż widnieje w umowie kupna-sprzedaży i tym samym może dostaniemy więcej... Tak na remoncik ;) Gdzie najlepiej aktualnie? Nie ukrywam, że jesteśmy umówieni w Millenium, ale sprawa jeszcze nie jest przesądzona.
Dziękuję i pozdrawiam.





