Kupuję z Tatą mieszkanie na spółkę. Mieszkanie jest warte, powiedzmy, 500tys.
Ja nie mam środków własnych, a Tata wpłacił już developerowi 250tys. (swoje 50% wartości) i nie interesują już go żadne kredyty, co więcej nie chce o nich słyszeć
Tymczasem ja dowiedziałem się wstępnie, że Tata musi przystąpić do kredytu, czyli wypisywać papierki, badać swoją zdolność MIMO IŻ NIE POTRZEBUJE JUŻ ŻADNYCH SRODKÓW.
Poradzcie mi proszę czy to jest możliwe, żebym nie mógł wziąć kredytu na "swoją" połowę mieszkania (czyli 250tys) i wszystkich formalności na siebie?
Z góry dziękuję za rady.








