Pani która rozmawiała z nami i przyjęła wnioski o kredyt w millenium poszła sobie na dwutygodniowy urlop-wiadomo każdemu się należy ale teraz mam pytanie: deweloper dał nam czas do 3 września,co dalej z naszym wnioskiem skoro nie ma osoby odpowiedzialnej za to żeby nas informować i kompletować wszystko?jak to wygląda w praktyce bo teorię już znam od innej kobiety z tego banku,że niby nasz wniosek nie będzie leżał a one jak coś będą dzwonić.







