Witam,
Jestem młodym męszczyzną 28 lat, po studiach , pracujący od 1,5 roku. Mieszkam we Wrocławiu w wynajmowanej kawalerce za którą płace 1100 + media.Pytanie moje jest następujące, czy są wogóle jakieś realne szanse na zaciągnięcie kredytu mieszkaniowego ok 250000 zł na 30-40 lat w mojej sytuacji gdy zarobki sięgają 2100 netto, umowa o pracę na czas nieokreślony, obecnie zaczynam spłacać kredyt studencki 300 zł miesięcznie pozatym żadnych obciążeń. Czy warto umówić się z doradcą czy tylko się ośmiesze! Proszę o poradę. Z góry dziękuje. Mariusz





