Witam,
Czytam i czytam, i coraz więcej niewiadomych
Czy moglbym prosic o pomoc- jest szansa na lepsze warunki?
Przede wszystkim dylemat- Euro czy CHF? Już nawet tego nie jestem pewny
Nie zamierzam splacac kredytu przed czasem (najtanszy pozyczony pieniadz).
Wysokość kredytu- 500 000zł
Wartość nieruchomości - 650 000 (dzialka 150tys zl, byc moze operat wykaże więcej - zakupiona w licytacji - Urząd Miasta - kwota wylicytowana pow. 500000zł brutto, opłaty rozłożone w ramach dzierżawy wieczystej)
Rynek pierwotny - budowa domu
Waluta kredytu - CHF lub EU
Okres kredytowania - 30
Łączna liczba osób w gospodarstwie domowym: 2+2
Łączny miesięczny dochód brutto - 15000, netto ok 9700
2 x umowa o prace (czas nieokreślony)
Aktualne obciążenia kredytowe - brak, karta kredytowa (10kzł limit)- do ewentualnej likwidacji
Historia w BIK: dobra
Po wstępnych rozmowach:
DB - w EURO (na CHF u nich sie nie łapię, netto przychody 12000zł)
prowizja 0zł
min 6000 wpływów na konto/msc
marża 2,5% (konto, DB INVEST 600zł/msc)
Nordea - w CHF
prowizja 2% (podobno szansa na negocjacje)
min 8000zł wpływów na konto/msc
2,47% marża (konto, całkiem fajne)
przy PSO od 300zł wzwyż 2,27% do negocjacji
+negocjowalne kursy wypłaty (szczerze powiedziawszy nie wiem co mi to daje nie mając argumentów przetargowych po swojej stronie-bo co, zastraszę, że nie wezmę kolejnej transzy?)
+konto w CHF - to akurat fajne
Powinienem wziąć pod uwagę jeszcze inne banki? Mogę liczyć na lepszą ofertę?
Czy przy CHF warto zdecydować się na raty malejące?








