Od razu zaznaczam, iż jestem zielona w tych sprawach. Nigdy nie interesowały mnie żadne kredyty do momentu gdy nie zobaczyłam wymarzonego mieszkania...
Problem jest w tym, iż ja nie posiadam jako takiej umowy o pracę. Mam wolny zawód, przyjmuję zlecenia (praca agencyjna) i nie mam na papierze potwierdzenia ani zatrudnienia, ani zarobków. Mój mąż pracuje niby w systemie ciągłym, jednakże z kilku powodów, ma umowę o pracę tylko na czas określony (praca sezonowa). Jak mam ubiegać się o jakikolwiek kredyt, skoro raczej nie jestem dla banku wiarygodna. Interesuje mnie kwota ok 65 000. Nie posiadam wkładu własnego. Interesuje mnie kredyt hipoteczny z jak najmniejszymi ratami (pewnie najlepszy 30- letni). Mam 36 lat. Mam jakąkolwiek szansę? Pytanie gdzie?




