Wiatm. Proszę o pomoc w wyborze banku.
Chce zaciagnac kredyt na 121 tys zl na mieszkanie + 10 tys na remont na 30 lat.
Bank PKO BP zaproponowal nastepujace warunki:
121tys na mieszkanie (w tym 3 tys zwrotu zaliczki wplaconej sprzedającemu)+ 10 tys na remont + kredytowanie prowizji = 132 tys kredyt w złotówkach - rata stała 830 zl
Plusy: dodatkowe pieniadze na remont, zwrot zaliczki,
Minusy - wysoka rata, niepewnosc zwiazana z wejsciem do strefy euro i kwestia przewalutowania kredytu
Bank Polbank zaproponował:
117 tys na mieszkanie (3tys juz wpłaciłam jako zaliczka przy umowie przedwstepnej i polbank mi ich nie zrefinansuje, wiec musze jeszcze z własnych srodków dopłacic 1tys zł), nie przyznano mi srodków na remont ani kredytowania prowizji (ale jest ona mała wiec nie jest to akurat problem) - kredyt w euro, rata stała - 670zł
Plusy - niska rata, brak zagrozen wynikajacych z wejsciem do strefy euro
Minusy - brak dodatkowych srodków na remont, brak zwrotu zaliczki (konieczność dobrania kredytu w innym banku - prawdopodobnie)
Oczywiscie sa to dwie zupełnie inne sytuacje i ciezko je porównywac ale moze ktos jest w stanie doradzic, który bank jest solidniejszy i lepszy. Czy rzeczywiscie kredyt w euro jest bezpieczniejszy w perspektywie wejscia do strefy euro, a moze jednak ryzykowny w swietle tego co sie dzieje w Grecji (polbank jest bankiem greckim) - ryzyko podniesienia oprocentowania?
Mysle, ze nie bede mieszkac w tym mieszkaniu przez cale 30 lat kredytowania i zostanie sprzedane lub wynajete za kilka lat.
Wiem, ze jesli mysle o sprzedazy lepiej bylo by wziac ten nizszy kredyt w euro i miec wieksza pewnosci ze przy sprzedazy uzyska sie za mieszkanie kwote potrzebna do splaty calosci pozostałego kredytu.
Ale przyznam szczerze, ze juz sama nie wiem co wybrac. Kuszą mnie i dodatkowe pieniadze w PKO BP i niska rata w Polbanku
Moze mial juz ktos stycznosc z tymi bankami i moze podzielic sie doswiadczeniami![]()





