W tej chwili jestem w ciąży i mam termin porodu na luty 2010. Później idę na macierzyński + mam 2 miesiące urlopu i wracam we wrześniu 2010 do pracy. Byliśmy u znajomego doradcy i niestety nie mamy szansy na kredyt ponieważ na macierzyńskim moje dochody nie będą brane pod uwagę! Dlaczego tak jest??? Czym rożni się ryzyko, jakie rzekomo bank ponosi z tytułu pójścia przez kobietę na urlop wychowawczy a tym że osoba nie będąca w ciąży w ogóle może stracić prace? Jaka to różnica, nie rozumiem! Czuje się dyskryminowana. Jaki bank oprócz Noble policzy moje dochody do zdolności?





