Witam serdecznie. Powoli nadchodzi moment znalezienia własnego mieszkania. W skrócie chciałbym przedstawić moją sytuację z prośbą o przybliżenie na co mogę liczyć.
1) Mam 25 lat i swoją drugą pracę gdzie zarabiam 2000 brutto (okres próbny kończy się we wrześniu, pewnie umowa będzie przedłużona na czas nieokreślony z podwyżką
a) pierwsze pytanie - dla banku ważniejsze są zarobki z umowy, czy umowy zlecenie? Pytam ponieważ chciałbym zostawić sobie podstawę 2000 brutto, natomiast na umowę zlecenie wynegocjować 500 zł netto (razem około 2000 netto)
2) Dziewczyna wiek 25 lat - podpisała umowę na czas nieokreślony 2800 brutto (2000 netto) - nie jesteśmy małżeństwem (ale to nie problem, Urząd Stanu Cywilnego w 5 min i po formalnościach)
3) Razem jesteśmy w stanie udokumentować 4000 netto (+ około 1000 dochodu nieudokumentowanego)
4) Szukamy mieszkania w Poznaniu, na obrzeżach Poznania (Swarzędz, Komorniki) - z ogłoszeń wynika, że średni koszt mieszkania wyniesienie nas w przedziale 200 000 - 250 000
5) Chcemy odłożyć trochę funduszy, które pewnie będą przeznaczone na remont, więc kredyt bez wkładu własnego
6) Mieszkanie do 55 metrów
7) Waluta - nie mam pojęcia, załóżmy że PLN, a co w przypadku jak wejdziemy do strefy EURO?
8) Okres spłaty - 25 - 30 lat
9) Żadnych obciążeń kredytowych, żadnych spłacanych rat (wszystko było zawsze brane na rodziców)
10) Nie ma chyba historii w BIK
Dopiero zaczynam poszukiwać mieszkanie, więc z góry przepraszam za głupie pytania, wydaje mi się, że maksymalna kwota raty, którą dalibyśmy radę spłacić to około 1500 zł.
Czy warto starać się o Rodzina na Swoim? Czytałem, że dopłaty faktycznie są przez pierwsze lata spłaty kredytu, natomiast później raty rosną i mogą być problemy (nic za darmo).
Z góry dziękuję za odpowiedź i sugestie.





