Chcemy z mężem wziąć kredyt mieszkaniowy w wysokości 320000 na zakup mieszkania w stanie deweloperskim bez wkładu własnego. Nasze dochody netto razem wynoszą 4400zl. Problem tylko w tym, że od lutego wróciłam do pracy po urlopie wychowawczym, więc nie mogę przedłożyć zaświadczenia o dochodach z ostatnich 3 miesięcy. Na początku lutego dostałam aneks do umowy z podwyżką. Znalazłam informacje o pewnym banku (nie chcę wymieniać nazwy bo to informacje nie potwierdzone), że na podstawie jakiejś procedury "jeśli w okresie 3 miesięcy dostało się aneks do umowy" zamiast zaświadczenia można przyjąć wynagrodzenie z umowy. Czy ktoś o czymś takim słyszał, a może ma jakiś inny pomysł jak wybrnąć z tej sytuacji? Dodam, że oboje z mężem mamy umowy na czas nieokreślony, a ja w mojej firmie pracuję już prawie 3 lata. No i zależy nam na czasie, dlatego nie mogę zaczekać aż przepracuję te 3 miesiące.
Proszę o radę!





