Witam
Staramy się z narzeczoną o kredyt na zakup mieszkania na rynku wtórnym.
Wartość mieszkania 405 000zł
Kwota kredytu 360 000 zł w CHF
Dochód łączny z umów o prace na czas nieokreślony:5500 zł netto
Nie posiadamy żadnych zobowiązań kredytów, zakupów na raty, kart kredytowych, debetów.
Okres kredytowania 40 lat.
Najstarszy kredytobiorca 26 lat.
Do tej pory orientowałem się już w kilku bankach. Najlepiej wypadała opcja w Nordei.
Lecz po podpisaniu umowy przedwstępnej okazuje się że muszę mieć co najmniej 20% wkładu własnego lub 8000 zł netto dochodu łącznie. Dwa tygodnie temu ani w banku w Nordei, OF, Doradcy24 nikt mi o tym nie wspomniał tylko śmiało mi oferty dawali i pięknie wyliczali raty. Oczywiście ciekawe że najlepszą ofertę dostałem na marży banku 1,8% przy systematycznym oszczędzaniu przez 5 lat 250zł na miesiąc nie bezpośrednio w banku(2,5). Po podpisaniu umowy przedwstępnej okazało się ze jednak musimy oszczędzać 2x200zł bo inaczej marża będzie 2,2%.
Mam pytanie: na jakim poziomie można wydusić z Nordei marżę? I czy w tym momencie CHF jest lepszy niż EUR? według mnie mniejsze zło to CHF ale czekam na opinie?
Jesteśmy wstanie oszczędzać co miesiąc 250-300zł.
Może na rynku jest jakąś inna opcja dla mnie?
Czekam na propozycje i pomoc.
Z góry dziękuję.
Pozdrawiam
Marcin









