Witam,
Jestem w pewnej rozterce. Obecnie chcę kupić mieszkanie o wartości 500 tys. zł od dewelopera bez wkładu własnego + 100 tys. zł na wykończenie (bo mieszkanie będzie w stanie deweloperskim).
Moja sytuacja według doradców wygląda tak że w złotówkach mam zdolność kredytową na taki kredyt, a w EURO nie mam, ale nie do końca, bo się okazuje że jest to na granicy według jednego doradcy.
Składałem wniosek o promesę do Polbanku na kredyt (żeby mieć pewność że choć w jednym banku dostanę taki kredyt) i według doradcy (nie wiem czy doradca nie obiecuje złotych gór) Polbank wyliczył mi zdolność tylko na 450 000 zł, ale to dlatego że uwzględnił całe 2 lata mojej działalności i to uśrednił (przez pierwszy rok zarabiałem dużo mniej). Doradca mówił że jeśli bank by wziął pod uwagę tylko ostatnie 12 miesięcy to bym miał zdolność na te 600 tys. Bezpłatnej promesy w tej chwili udziela tylko Polbank (według tego co doradca mówi).
Według doradcy jeśli wyślę wnioski do banków po podpisaniu umowy przedwstępnej to możliwe że jakiś bank da mi ten kredyt w EURO, ale ja nie chcę aż tak ryzykować, nie wiem co zrobić żeby mieć pewność, że mogę taki kredyt dostać... złotówek nie chcę brać bo różnica w racie wynosi w moim przypadku aż 1000 zł :/ Jeszcze jedną opcją jest wzięcie w złotówkach a potem przewalutowanie - ale czy tu też nie ma ryzyka że za jakieś pół roku będzie większy problem z przewalutowaniem?
Dokładne informacje o kredycie i zarobkach:
Wysokość kredytu - 600 tys zł (500 tys mieszkanie + 100 tys wykończenie)
Wkład własny - 0 zł
Rynek pierwotny (mieszkanie będzie oddawane ze wrześniu 2011)
Długość kredytowania - 40 lat (z tym że zamieszam go gdzieś w połowie okresu spłacić z funduszu inwestycyjnego)
Liczba os. w gospodarstwie domowym - 1 os.
Średni łączny miesięczny dochód w ciągu ostatnich 10 miesięcy - 7000 zł netto (to jest cena po odliczeniu VAT do skarbówki bo mam działalność, po odliczeniu dochodowego 18% wychodzi ok 5600 zł i nie wiem którą kwotę liczy bank) - działalność mam już 2 lata.
Aktualne obciążenie kredytowe - aktualnie brak (ale za 2 lata będę spłacał kredyt studencki bo kończę studia)
Historia w BIK - brak obciążeń
Proszę o jakieś wskazówki czy rzeczywiście mam zdolność na taki kredyt, czy warto ryzykować czy nie (wiadomo że zaliczka mi przepadnie jak kredytu nie dostanę a to spora suma)? Może opcja PLN, a za pół roku przewalutowanie na EURO? Co robić?
Kredyt hipoteczny biorę pierwszy raz w życiu i dlatego proszę o pomoc. Może jest jakiś wyjście którego ja nie widzę.
Przemek






