Na przyklad. Rownie dobrze moze byc tak, ze splacisz ten kredyt gotowka.
Tylko popros o pismo ile nalezy wplacic, splac kredyt a reszte przelej dopiero wowczas kiedy bedziesz juz miala potwierdzenie, ze calosc zostala splacona i bank nie ma zadnych pretensji do nieruchomosci.
Nie wiem jak wyglada kwestia terminow. Swoje srodki wplacasz w tym samym momencie co kredyt czy wczesniej?
A jesli wczesniej to jaki jest odstep czasu?
Najlepiej byloby tak: wplacasz 300.000, splacasz kredyt, dostajesz potwierdzenie, nastepnie 200.000 swoich i 200.000 z kredytu. Tylko trzeba byloby napisac dobra umowe, ktora zapewnialaby bezpieczenstwo, ze sprzedawca nie zniknie kiedy splacisz jego kredyt.
Postaraj sie nie doprowadzic do sytuacji, ze zaplacilas cala kwote, a nie masz potwierdzenia splaty kredytu. Moze sie okazac, ze beda jakies braki, a wtedy to Ty bedziesz musiala sie użerac z bankiem sprzedajacego, ktory wcale moze nie chciec z Toba rozmawiac, bo nie jestes dla niego strona. Hipoteka bedzie wisiala, a Ty bedziesz sie zastanawiala czy do twarzy Ci w siwych wlosach![]()





