Witam,
Od jakiegos czasu rozgladam sie za kredytem hipotecznym.
Powoli sklaniam sie ku kredytowi w EURO.
Jak dla mnie zaleta jest:
- nizsze oprocentowanie niz PLN (euribor < wibor)
- nizsze marze bankow niz w CHF
- korzystniej liczona zdolnosc kredytowa niz w CHF
- wysoki kurs Euro
A zatem moze to byc dobry kompromis miedzy PLN a CHF.
Zastanawia mnie jednak jak bedzie wygladac sprawa splaty kredytu po wejsciu Polski do strefy EURO.
Wiadomo, ze obecnie banki zarabiaja rowniez na spreadzie.
Czy po przyjeciu euro tak latwo zrezygnuja z tego zysku i zgodza sie na splacanie rat po prostu w euro - czy tez moze zastosuja jakies swoje przeliczniki eur/pln i kredyt (rata) sie powiekszy?
Czy widziecie Panstwo tu jakies niebezpieczenstwa?





