Witam wszystkich na Forum, to mój pierwszy post.
Chciałbym poznać Wasze zdanie na temat moich planów.
Jestem kawalerem, mam 25 lat, teoretycznie mieszkam z Rodzicami (tak naprawdę wynajmuję mieszkanie, ale bez kwitów, więc mogę się upierać, że wydatki na mieszkanie to 0), zarabiam 4600 netto, aktualnie kierownicze stanowisko, zatrudniony jestem w tej samej firmie od ponad roku, umowa o pracę na czas nieokreślony.
Za ok. 4-6 miesięcy chciałbym wziąć kredyt hipoteczny na zakup mieszkania (za ok. 320 000). Może do tej pory uda mi się uzbierać niewielki wkład własny (5-10%).
Chciałbym podnieść swoją zdolność kredytową, a czytałem, że dobrze jest mieć pozytywną historię spłaty kredytów, a do tej pory nic nie brałem (żadnych kart kredytowych, kredytów odnawialnych, dosłownie nic). Stąd moje pytanie: czy warto by było wziąć teraz jakiś niewielki kredyt (np. 1-2 tys.) na krótki okres (3-4 miesiące)? Zdaję sobie sprawę, że jakieś raty były by może lepsze, ale gotówkę wydam na dowolny cel, a kupować nic teraz nie muszę, więc myślę o kredycie gotówkowym. Spłacę go bez problemu.
Co myślicie o moim pomyśle? Czy taki kredycik nie zaszkodzi mi potem w szacowaniu zdolności kredytowej do kredytu hipotecznego? Czy właśnie pomoże?
Dodam, że myślę o obu kredytach w mBanku, bo mam tam konto i w tych swoich "ofertach dla ciebie", które przysyłają co miesiąc, proponują mi kredyt gotówkowy do 68 000... A regularne wpływy na to konto mam tam od 3 lat (i zawsze min. 3500 miesięcznie).
Jeśli macie jakieś porady, sugestie, podobne doświadczenia, to chętnie dowiem się czegokolwiek, co pomoże mi w podjęciu decyzji.
Z góry serdeczne dzięki!



1 Przydatne posty

.


