jestem na finiszu.
4 banki , dwóch doradców i jeden wlasnoręczny wybór.
najlepsze(??!) jest to że od momentu złożenia wniosku do finiszu decyzji- mam już 3 tys EURo w plecy przez umacnianie się złotowki, a jeszcze tydzien do umowy...
EURO najslabsze od 14 mies.
czyżby nie bez przyczyny poluzowano Europolitykę kredytową?
jakiś argument kompetentnego doradcy na moje własne wnioski? chętnie przyjmę;)
ps. sęk w tym że sobie i złotowki całkiem nieźle załatwiłam;) ja sama;)






czy WIBOR i EURIBOR pokryją się za 5 lat to naprawdę chyba nikt Pani tego nie powie...
rzyrodzie" bywa...