Witam
Miesiąc temu złożyliśmy wniosek o kredyt mieszkaniowy z dopłatami w Pko Bp, moje i męża dokumenty były i są w najlepszym porządku mąż ( żołnierz - 1 kontrakt na 3 lata ) ja ( umowa na czas nieokreślony ), decyzja była po 1,5 tygodnia jednakże sprzedajaca nam mieszkanie rozmyśliła się i musieliśmy zrezygnować z kredytu.
Tydzień temu złożyliśmy odnowa papiery do Pko Bp pod inna nieruchomość i wczoraj dzwoni do mnie doradca że analityk z Pko Bp żąda od mojego męża poprzedniego kontraktu, którego nie ma gdyz jest to jego 1 kontrakt, dodam że mąż we wniosku wpisał nieruchomość należącą do niego i jest ona równowartości mieszkania - czyli ma zabezpieczenie w razie co.
Czy to że jest to mojego męża 1 kontrakt jest problemem do dostania kredytu ( gdzie miesiąc temu nie było wogóle problemu ), a moze analityk podchodzi zbyt "uczuciowo" do sprawy :shock: ?
Pozdr. Ania





ale jak się analityk uprze to kredytu rzeczywiście nie dostaniecie. Tylko w takim przypadku proponuję zgłosić się do Gazety 

.... dzisiaj mam problem z kredytem na 365tys.Nagle zostałam poinformowana ,że osobie zatrudnionej za granicą zdolność kredytowa znacznie się obniża.Szkoda,że tak późno sie o tym dowiedziałam,bo podpisałam już umowę przedwstępną.Tłumaczono mi to pomyłką w obliczeniach.Dziwne,że 3 osoby się myliły (doradca kredytowy z firmy deweloperskiej i dwie panie z banku).4 tygodnie czekam na decyzję i jeszcze co najmniej 3 kolejne poczekam.Porażka......... :roll: