Witam!
3 dni temu pisałem że czekam już 2 m-ce i doczekałem się decyzji odmownej, powodem jest strata wg. wydruku z księgi przychodów za okres od stycznia do kwietnia. br. Pit za 2008 i 2009 na ładnym dochodzie. Prosze o podpowiedź co w takim przypadku mogę zrobić bo szczerze mówiąc pierwszy raz sie z tym spotykam, owszem gdyby była strata za cały rok to ok. ale za pierwszy kwartał to przecież normalne w działalności gospodarczej, czasami podatek wyskakuje dopiero pod koniec roku od października, a przy dużej inwestycji w towary handlowe to czasami dopiero po remanencie końcowym. Dziwi mnie również fakt że na decyzję czekałem ponad 2 m-ce czy to normalne, czy tego typu weryfikacja dokumentów nie powinna odbywać sie na poziomie oddziału. Pani kierownik od spraw kredytów powinna to zaznaczyć podczas pierwszej naszej rozmowy przecież to tak jakbym przyniósł pit z brakiem odpowiednich dochodów. Proszę o podpowiedź jak podejść do odwołanie, bo szczerze mówiąc nigdy nie miałem decyzji odmownej a brałem w życiu kilka różnych kredytów. Dodam jeszcze iż bardzo zastanawia mnie postępowanie pracownika banku który powiedział iż wstępną decyzje będę mial w 5-7 dni po tym czasie jak nie było decyzji kontakt był baaaaaardzo trudny nie odbieranie telefonów (jak zadzwoniłem z innego nr to odbierała), jeden mail na moje 4. Powiedzcie o co w tym wszystkim chodzi.
100% dokumentów zbierałem 1 m-c + 2 m-ce czekania na decyzję wg. pani kierownik wszystko wyglądało super gdyby był inny powód odmowy zrozumiałbym a tak jestem w szoku.





