Proszę o poradę co mogę zrobić w tej sytuacji.
Udałem się do Banku X celem wzięcia kredytu hipotecznego pod zakup mieszkania.
Wartość lokalu 250 000 zł, wkład własny 70 000 zł. Z przeprowadzonej symulacji odnośnie moich dochodów wynika że bez problemu dostanę kredyt na pozostałą kwotę.
Z pieniędzy z wkładu własnego podpisałem umowę przedwstępną u notariusza i wpłaciłem 10% wartości lokalu - 25 000 zł i zobowiązałem się wpłacić pozostałą część do 30 września 2011.
Następnie udałem się do Banku celem załatwienie pozostałych formalności. Co się okazało? Odmowa przyznania kredytu, ponieważ mam wpis w BIK na UMORZONĄ zaległość na kwotę 200zł sprzed 3,5 roku!
Próbowałem interweniować w Banku w którym powstała ta zaległość - dostałem dokument że pożyczka jest już dawno zamknięta i że z niczym nie zalegam. Z tym dokumentem poszedłem z powrotem do Banku w którym starałem się o kredyt, odpowiedź: to zaświadczenie nie ma dla nas żadnej wartości, nadal odmowa przyznania kredytu.
Napisałem ładne pismo do BIK z prośbą o wykreślenie mnie z rejestru - nie miałem pojęcia, że w ogóle mam jakąś negatywną historię, ale dowiedziałem się że wykreślenie mnie z bazy to tylko i wyłącznie widzimisię pracowników BIK, więc raczej nie mam co na to liczyć.
Czy jest dla mnie jakiś ratunek, czy muszę pogodzić się ze stratą 25 000 zł z umowy przedwstępnej?










