Witam
mam następujący problem:
po podpisaniu umowy kredytowej, aktów notarialnych itd, czekałem na przelew gotówki na konto zbywcy.
Zamiast 7 dni bank zwlekał 2 tygodnie, by w końcu poinformować mnie, że prawnicy zakwestionowali umowę kredytową.
Zbywca sprzedaje mi 1 z 2 działek dla których jest prowadzona jedna KW. Dla działki, którą kupuję na kredyt należy założyć nową KW. Jednakże pracownica banku, która przygotowała umowę popełniła błąd i napisała, że hipoteką zostanie obciążona KW prowadzona dla tych dwóch działek, a nie nowa, która zostanie dopiero założona dla "mojej" działki.
Wypłata kredytu została wstrzymana, zbywca straszy mnie sądem, a moje pytanie brzmi, czy to wina banku czy moja, że podpisałem taką, błędną umowę kredytową?





