Byłam wczoraj w expanderze coś czuję,że kiepsko wybraliśmy doradcę,no ale zobaczymy.
Tej mojej nie było,i dawałam dokumenty innej Pani która tam pracuje. Rozmawiałam z nią o tym naszym kredycie,zaproponowała nam że skonsolidujemy ten nasz duży kredyt 15.300 do tego 1850 kredyt i zostanie "wolne" 5tys zł. Mamy też kredyt na kwotę 7800zł więc wpadła na pomysł,że my z gotówki wpłacimy 2800 a bank dołoży te 5tys i spłaci się wtedy całość. A remont sobie całkowicie odpuścimy.
Myślę,że to rozwiązanie byłoby całkiem w porządku...
Najdziwniejsze było zachowanie mojej doradczyni jak to usłyszała: Jestem w kontakcie z eurobankiem-trzeba czekać co oni powiedzą,i co oni zaproponują...Dziwne zachowanie moim zdaniem.Bo przecież można by było odrazu powiedzieć w banku,że zmieniamy opcje,i żeby po prostu pod to już przyszykowali umowę, bo tak to czekamy na ich decyzję-zapewne negatywną,bo więcej niż te 157 pewnie nam nie dadzą...tylko po to,żeby zaraz potem załatwiać to tak jak napisałam...Dziwnie mi to wygląda...No ale cóż,dziwnie by bardzo wyglądało,i niefajnie gdybym poszła w tej samej firmie do innego doradcy...
Ta druga Pani oczywiście była bardzo zdziwiona dlaczego nie złożyliśmy do Pocztowego...i czemu wycena a nie operat szacunkowy-nie wiem jaka to różnica,ale wywnioskowałam że to byłoby dla nas lepsze niż to co nam wymyśliła ta nasza doradczyni....



3 Przydatne posty


