witam pracuje w banku millennium i chciałam odradzić tym ktorzy szukaja pracy w bankowości i mysla o tym banku jeszcze jakis czas temu było tam znosnie ale ostatnio dręczy się takich pracowników jak ja psychicznie -jestem zwykłym aststentem klienta
otóż najważniejsza jest przedaż to normalne , teraz wszedzie liczy sie sprzedaz ale mam np.załozyc 3 karty kredytowe w ciagu tygodnia bo zwiększono nam target w naszym oddziale cisza ludzie przychodzą sporadycznie a ci co prychodza nie maja zdolności kredytowej, mają jakieś inne zobowiazania, są "notowani" w BIK itd. ale to jest oczywiscie wina sprzedawców ze tak jest i to nam sie dostaje dosz.lo juz do takich scen że w placówkach kierownicy groza ze jesli sie sprzedaz nie podniesie to się pożegnamy i tyle nieźle co . ja rozumiem że tych kierowników tez naciskają dyrektorzy ale sposób załatwiania tych spraw jest po prostu beznadziejny z kim bym nie rozmawiała z pracowników w innych oddziałach iregionach jest tak samo każdy ma dość ale chcemy popracować co najmniej rok i zdobyc to cholerne doswiadczenie niestety jest coraz gorzej . moze ktos w końcu z tych całych prezes.ów pomyślałby że skoro otwiera sie caraz wiecej oddziałow to klient który zakładał np.konto w odziale x a teraz ma blizej do nowo otwartego oddziału y to bedzie chodzil oczywiscie tam gdzie blizej
po prostu paranoja nie sądziłam że taki duzy bank będzie miał za przeproszeniem w dupie praciwników cóż nie polecam




