Uległam czarowi reklamy Polbanku - promocja do 30-11-2009 roku. W dniu 26-11-2009 roku złożyłam wszystkie potrzebne dokumenty na kredyt hipoteczny na kwotę 480 000 zł.
Aby było szybciej w Centrum Obslugi Hipotecznej. Pierwotnie decyzja miała być 04-12-2009 roku. W tym dniu miła Pani - doradca kredytowy zadzwoniła i powiedziała , że termin zostanie wydłużony do dnia 09-12-2009 roku. Przyjęłam to spokojnie, w dniu dzisiejszym udałam się do placówki Polbanku i usłyszałam , że znowu termin będzie przesunięty na 16-12-2009 roku.
Opóznienie jest spowodowane dużą ilością wniosków. Nie wiem co o tym myśleć? Przecież ustalająć promocyjne warunki powinni być przygotowani na wzmożony ruch. Odnoszę wrażenie , że bank robi mi wielką łaskę i traktuje tak jakbym przyszła po zapomogę , a przecież kredyt hipoteczny to jest zwykła transakcja handlowa.
Nie byłam jedyną osobą, która wyszła z przesuniętym terminem.
Dlaczego tak długo trwa weryfikacja? W innym banku w tym samym terminie złożyłam dokumenty i mam już decyzję o przyznaniu kredytu. Pracowali na tych samych dokumentach.
Poczekam do 16-12-2009. Jeżeli znowu będzie na "nie" to znaczy, że bank nie jest zainteresowany udzielaniem kredytów i wszyscy potencjalni kredytobiorcy niech ten bank omijają szerokim łukiem. Szkoda czasu i papieru do kopii dokumentów. W promocji wszystko jest za 0 zł, tylko jest haczyk - nie udzielamy kredytów.







.