Witam Serdecznie,
Potrzebuje waszej pomocy i porady bo czuje ze krece sie w kolko. Obecnie wynajmuje mieszkanie w Warszawie wraz z moja dziewczyna. Poniewaz moj system pracy to 4tyg w pracy i 4 tyg w domu, w czaie kiedy jestem w pracy denerwuje mnie to ze musze placic 'na pusto' swoja czesc za mieszkanie. Powaznie rozwazam zakup mieszkania na kredyt, mysle ze moglbym szukac mieszkan do ok 500K zl za calosc.
Teraz moja prosba, mam nastepujacy plan, chcialbym kupic 2 pokojowe mieszkanie i jeden z tych pokoi wynajac moim znajomym (parze) a w drugim mieszkac wraz ze swoja dziewczyna.
Co byscie zrobili na moim miejscu?
1. Czekali z decyzja o zakupie do czasu az uzbieram wiekszosc tej kwoty (450-500 tys), dalej mieszkajac w wynajetym mieszkaniu? Bede szczery i powiem ze potrzebowalbym na to ok 6 lat.
2. Czy moze brac kredyt teraz, wziasc te dodatkowe osoby na mieszkanie i splacac pomalu raty, odkladajac dodatkowe pieniadze, az do momentu gdy bede mogl splacic szybciej kredyt? W pkobp powiedziano mi ze po 2 latach moge splacac dodatkowe kwoty bez dodatkowych oplat, obnizajac tym samym rate.
3. Czy moze jakies posrednie rozwiazanie czy moze zupelnie inne, ktore mi teraz nie przychodzi do glowy?
Bardzo prosze was o wyrozumialosc i pomoc w decyzji. Bardzo tego potrzebuje bo prosze mi wierzyc, mam tyle sprzecznych ze soba mysli i wnioskow ze trudno mi sie w tym wszystkom odnalesc, i potrzebuje jakis wskazowek.
Z gory dziekuje za pomoc.
Pozdrawiam,





