Witam
Bardzo proszę o wyliczenie zdolności kredytowej.
[color=#400000]Wysokość kredytu - [/color] 330tyś
[color=#400000]Wartość nieruchomości / wkład własny -[/color] 300tyś/0
[color=#400000]Rynek pierwotny/rynek wtórny -[/color] pierwotny
[color=#400000]Stan zaawansowania inwestycji [/color]- już w eksploatacji (do wykończenia i zamieszkania)
[color=#400000]Waluta kredytu[/color] - tu chyba ja nie mam wiele do powiedzenia (taka, w której mi kredyt udzielą)
[color=#400000]Pożądana długość okresu kredytowania[/color] - 30 lat
[color=#400000]Łączna liczba osób w gospodarstwie domowym[/color] - 2 osoby
[color=#400000]Łączny miesięczny dochód netto na rodzinę 3mc/6mc[/color] - 5000 tyś/5000 tyś
[color=#400000]Źródło uzyskiwania dochodów[/color] - w obu przypadkach (ja i żona) umowa o pracę na czas nieokreślony
[color=#400000]Okres trwania umowy w tył/okres trwania umowy w przód[/color] - w obu przypadkach ponad dwa lata / czas nie określony
[color=#400000]Aktualne obciążenia kredytowe[/color] - BRAK
[color=#400000]Historia w BIK[/color] - jest.
Maksymalnie jesteśmy w stanie wykrzesać 30tyś na wkład własny, ale wolałbym zostawić je na wykończenie mieszkania, dlatego napisałem powyżej - kwota kredytu 330tyś, cena lokalu 300tyś (kredyt na 110%), wkład własny 0zł. Choć tak naprawdę, to nie wiem czy bardziej opłaca nam się zostawić 30tyś na wykończenie, i kredyt na 100%, czy kredyt na 110% a 30tyś na wkład własny. Tak naprawdę, to najlepszą opcją wydawało by się, że będzie 110% beż wkładu własnego heh :/.
Chciałbym, byście Państwo przedstawili mi nasze możliwości (moje i żony). Wiem, że nie za bardzo mamy w czym wybierać, kredyt - można by pomyśleć - że będzie udzielony na warunkach dla nas nie za bardzo korzystnych - prawie nie przyzwoitych, ale w naszej sytuacji każdy kredyt będzie lepszy niż dokładanie komuś do sakiewki wciąż wynajmując mieszkanie.
Jesteśmy zainteresowani raczej rynkiem pierwotnym, ale jeśli wtórny w naszym przypadku wypadłby znacznie ciekawiej z chęcią zerknę na taką kalkulację.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego na święta i w nowym roku.
ps. Swoją drogą wręcz paradoksalne jest, że ludzie z wyższym wykształceniem, (a żona nawet się doktoryzuje) mają takie problemy z zakupem mieszkania co na zachodzie jest nie do pomyślenia - TERAZ POLSKA!







.