Chcielibyśmy z mężem w niedalekiej przyszłości (ok pół roku) starać się o kredyt na dom. Nasz obecna sytuacja materialna - mamy mieszkanie lokatorskie spółdzielcze które planujemy sprzedać (do spłaty i przekształcenia na własnościowe pozostało 70tys) wartość mieszkania ok 370tys (55 m2 Wrocław Śródmieście). Po spłacie pozostaje ok 300tys. wolnych środków na wkład.
Wysokość kredytu ok 350tys - 600tys (nie mamy nic konkretnego szukamy pod Wrocławiem)
Wartość nieruchomości / wkład własny 650tys - 900tys/wklad po sprzedazy mieszkania 300tys
Waluta dowolna
Rynek pierwotny/rynek wtórny zależy co znajdziemy
Pożądana długość okresu kredytowania - maksymalna
Łączna liczba osób w gospodarstwie domowym 2
Łączny miesięczny dochód netto na rodzinę 3mc/6mc. 4200/4200
Źródło uzyskiwania dochodów I umowa o pracę (bank), II umowa o pracę (lekarz)
Okres trwania umowy w tył/okres trwania umowy w przód
I czas nieokreślony od 01/11/2008
II czas określony od 01/11/2009 do końca 2010
Aktualne obciążenia kredytowe 1700 (kredyt samochodowy pozostało 7 lat - 95tys - rok spłacony), kredyt gotówkowy 7,5 tys, kilka kart kredytowych, wszystkie spłacane w okresie bezodsetkowym
Historia w BIK w ciągu ostatniego roku dużo różnych kart i kredyt gotówkowy i samochodowy wszystko bez jednego dnia opóźnienia (mam raport z BIK)
Wiek kredytobiorców 27/28 lat
Jeśli chodzi o dochód to dodatkowo mogę przedstawić wyciąg z konta z regularnymi wpływami poza wynagrodzeniem (regularnie około 3500 zł miesięcznie) od 01/2009, ale środków tych w żaden sposób poza wyciągiem nie mogę udokumentować. Wiem, że nie są zwykle honorowane takie źródła dochodu, ale może super historia konta w moim poprzednim banku coś by pomogła?
Wszystkie kredyty spłacane bezproblemowo.
Myślałam o tym żeby może kredytem hipotecznym spłacić jednocześnie wszystkie zobowiązania? Dałoby radę? Mogłabym ewentualnie najpierw spłacić kredyt samochodowy, gotówkowy i karty i dopiero brać hipoteczny, ale tak chyba byłoby szybciej? Mogę przenieść konto z wpływami z pensji i dodatkowych środków do kredytującego mnie banku.
Proszę o pomoc w znalezieniu najlepszego wyjścia z sytuacji. Ze spłatą nie będzie problemu, ale nikt nie może być razem z nami współkredytobiorcą.
Chcielibyśmy kupić dom w stanie surowym lub deweloperskim i wykończyć go, czy kredytowanie jest możliwe na przyszłą wartość po wykończeniu?
Na jaki kredyt możemy liczyć, jaka jest nasza zdolnosc, jak się przygotować? I który bank w tak zawiłej sytuacji pomoże?
W razie dodatkowych pytań jestem do dyspozycji.
Pozdrawiam
Aga





ogólnie chodziło mi o to, że oferta często się zmienia i za 6 m-cy pewnie będzie zupełnie inna propozycja ze strony doradców.

