Witam wszystkich,
Chciałem się poradzić. Aktualnie jestem w trakcie załatwiania kredytu na samochód do firmy.
Samochód kupuję z salonu Opla we Wrocławiu i mam pewnien problem.
Zależało mi na tym aby nie wprowadzać wpłaty w wys 10% dlatego musiałem zdecydować się na kredyt. Sprawa jest pilna gdyż samochód muszę mieć do pt tego tygodnia.
Pan z Opla ( bardzo rozsądny i rzeczowy człowiek - pozytywnie ) zajął się załatwianiem tego kredytu.
Wszystko było ok do dzisiaj. Nagle okazało się iż bank wymaga odemnie jako prezesa spółki ( której zresztą jestem 100% udziałowcem ) poręczenia majątkiem prywatnym.
Dziwne ale mówię sobie " ok. samochód spłacę i tak w 4-5 mc ". Wytłumaczeniem banku był fakt iż kapitał zakładowy firmy wynosi tylko 50 tys pln. Obroty na poziomie 2 mln rocznie już nie są tak istotne ;/.
Przy okazji wspomne że auto warte 120 tys pln/brutto.
Zgodziłem się na to i za 15 min miałem telefon od Pani z banku ( o którym teraz nie chcę wspominać ), że inspektorzy z banku chcą pojawić się w moim miejscu zamieszkania oraz w mojej firmie.
Szczerze powiem, że bardzo mnie to ździwiło. W jakim celu? - W miejscu zamieszkania podobno po to aby upewnić się iż napewno tam mieszkam ( w jaki sposób nie wiem - tym bardziej bez mojej obecności? Zameldowany jestem u rodziców i inspektor umówił się z moją matką :shock: ) n o i w pracy..
Co oni tak naprawde mają zamiar sprawdzić w mojej pracy i w domu? Przyjdą, zobaczą że tu i tu istnieję i tyle? Czy mam się czegoś jutro spodziewać ciekawszego?
No i jak już się poumawiałem na jutro to wyszedł ostatni kwiatek..Bank chce zaświadczenie o niezaleganiu w ZUS i US. Na te cholerstwa czeka się do tygodnia .. przecież szlak mnie zalała.. Auto muszę mieć na poniedziałek .. a oni teraz o tym mówią..
Będę wdzięczny za podpowiedzi dot. "inwigilacji" w domu i firmie oraz czy są sposoby aby uzyskać zaświadczenia z US i ZUS w 1-2 dni ?




