Witam
jestem na tym forum po raz pierwszy i piszę z prośbą o pomoc.
W lutym tego roku kupiłam na kredyt w GETIN NOBLE BANKU dwa samochody do firmy (prowadzę działalność gospodarczą)
Od sierpnia raty kredytu spłacam z opóźnieniem, które wynika z tego iż nasi klienci również nam płacą faktury czasami z wielotygodniowymi opóźnieniami. Jeśli nie mam nawet po terminie całej kwoty ? wpłacam tyle ile mogę, jednocześnie informując za każdym razem Państwa bank o tych opóźnieniach i o ich przyczynach. Nigdy jednak do tej pory nie zdarzyła się sytuacja żeby raty się ?skumulowały? czyli były niezapłacone co najmniej dwie pod rząd.
Rozumiem że z tego powodu jestem nierzetelnym klientem dla banku ale uważam że nie zasługuję na chamskie traktowanie ze strony pracowników działu windykacji.
Pracownicy windykacji wydzwaniają po kilka ? do kilkanaście razy dziennie na moją komórkę, prywatną komórkę mojego męża oraz na prywatne numery telefonów komórkowych moich pracowników. Do tego na moją pocztę w komórce przychodzi po kilka sms dziennie z informacją że ?WZYWA SIĘ MNIE? do natychmiastowego kontaktu. Ponieważ mam pracę polegającą głównie na spotkaniach z klientami i czasami nie mogę rozmawiać i wtedy automatycznie kolejny ?miły? windykator ? dzwoni na komórki moich pracowników jak również do innych osób ? sąsiadów mieszkających parę domów dalej w mojej wsi. Są to osoby których ja nawet nie znam z imienia i nazwiska a są informowane o tym że ja jestem ?WZYWANA DO NATYCHMIASTOWEGO KONTAKTU? z Bankiem. Ponieważ wieś jest mała i wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą- od sierpnia jestem pośmiewiskiem na swojej ulicy, bo już wszyscy mówią że ?niby firmę prowadzi a banki ją ścigają?
Teraz sprawa pojawiła się ponownie. W zeszłym tygodniu odebrałam kolejny telefon (a telefony zaczynają się od godziny 7 rano) i zostałam zastraszona przez windykata że jak nie zapłacę to zobaczę.
Wczoraj telefon odebrała moja współpracownica informując windykatora iż jestem na spotkaniu i będę dopiero jutro (czyli dzisiaj) i usłyszała że ?JUTRO TO JUŻ BĘDZIE ZA PÓŹNO?
Doradzcie coś proszę, bo już naprawdę nie mam sił. Napisałam już :cry: nawet pismo do dyrektora banku ale oczywiście nie raczył odpowiedzieć. Chętnie oddałabym im te auta i niech sobie je wezmą. Mam już dość.
Proszę powiedzcie czy w przypadku takiego postępowania mogę wystąpić na drogę sądową ? Czy oni mogą wydzwaniać do moich pracowników i sąsiadów? Jest na to jakiś paragraf???
Do tej pory starałam się sprawy nie zaostrzać ale ze względu na wzmożone kontakty a pracowników z moją bliską rodziną , oraz sąsiadami oraz to w jaki chamski, niegrzeczny sposób windykatorzy wymuszają zapłatę zaległości oraz ?psują mi opinię? w otoczeniu prywatnym i biznesowym (zwłaszcza przed moimi pracownikami) proszę Państwa o pomoc.
Dodam że pierwszy raz w życiu mam taką sytuację, wcześniej nigdzie nie miałam zaległości
Proszę o pomoc bo jak mi będą wszędzie robić taką opinię to za chwilę nie będę mieć ani pracowników ani firmy?. Błagam - pomóżcie :cry:



5 Przydatne posty


Nigdy się nie nauczą.