Witam....jestem załamana - oboje z mężem 3 lata temu wzięliśmy samochód na raty - wartość auta 81 tys. na 8 lat w Getin Bank. Rata kredytu 1500 zł. Ja jestem współwłaścicielem, jednakże na pierwszym miejscu jest bank i mój mąż. 2 miesiące temu straciłam pracę i nic na razie nie wskazuje na to, żebym znalazła szybko następną (koniec roku). Nigdy nie spóźnialiśmy się z wpłatami, mamy nawet tam jakąś nadpłatę (100 zł). I teraz tak - wartość samochodu spadła o 50%, a do końca kredytu zostało nam 70 tyś. bo ponoć przez te 3 lata spłaciliśmy same odsetki czyli 80 tyś. Urodziło nam się dziecko i wiadome ono jest ważniejsze od auta dlatego oboje dwoimy się i troimy jak pozbyć się tego świństwa, jak wybrnąć z sytuacji??? Dzwoniliśmy do banku - powiedzieli, byśmy wypełnili wniosek o ratę połowiczą i żeby dalej to jakoś spłacać.... Jaki jest procent szansy na to, że Getin Bank nam ją przyzna? Ile się czeka? Czy w miesiącu gdzie wysyłam ten wniosek mam obowiązek wpłacić jeszcze jedną całą ratę 1500 zł? Czy czekać na odpowiedź nawet jak będzie po terminie wpłaty kredytu?
2) Czy możemy sprzedać taki samochód np. komisowi? Jak to wygląda? Jak to się załatwia?
3)A może jest możliwość zaciągnięcia kredytu gotówkowego w Getin z mniejszą o połowę ratą na pozostałą kwotę zadłużenia?
Od razu wspominam o tym, że mieszkamy u moich rodziców, nie mamy mieszkania w zastawie, a rodzice nie chcą się zgodzić na żyrowanie...
Proszę - poradźcie coś? Pomóżcie nam....
A może Getin Bank ma oferty pracy dla takich kobiet jak ja? Z miłą chęcią odpracuję te raty........a wtedy nie będę musiała kombinować z kredytem tylko go spłacę do końca.....dam dyspozycję przelewu mojej wypłaty na ten kredyt. Błagam pomóżcie nam, boimy się strasznie że w styczniu nie będziemy mieli za co żyć!
mgr Aga z Sosnowca





