
Zamieszczone przez
pezet40 Owszem macie rację tylko że dla osoby znającej dobrze procedury to żadna tragedia bo:
- komornik to zanim zacznie cokolwiek sprawdzać kto, gdzie, i ile pracował to wyśle 2 listy w odstępie około 30dni od siebie o nakazie, pobierania czesci wypłaty w związku z zaleganiem płatności i przekazywaniu jej na dane konto. Listy te przyjdą do firmy wujka. Po tym dopiero może rozpocząć takie normalne czynności egzekucyjne tzn sprawdzanie itd...
- po 2 listach bez reakcji komornik przestaje kontaktować się listownie i przychodzi osobiście. Nawet jak komornik wie że owa osoba nigdy nie pracowała u tego Pana to wyjaśnia "wujkowi" co mu grozi i daje mu jeszcze pare dni na spłatę bo w końcu to komornikowi na rękę (wiekszy odsetek wyegzekwowanych pieniedzy) a komornik tez czlowiek
reasumując mój wujek zawsze sie pierwszy dowie o zaleganiu kogoś z wpłatą, po drugie ma około 45 dni na reakcje tzn na zmobilizowanie dluznika, po trzecie nie ukrywajmy że najwieksza mozliwa kara za to przestepstwo czy tam wykroczenie to wyrok w zawiasach i jakaś nieduża grzywna. Tylko proszę nie przytaczajcie mi ile lat za to grozi bo ile grozi a ile sie rzeczywiscie dostaje to duza roznica...