Witam jestem studentem zaocznym i niestety wpadłem w poważne kłopoty. Potrzebuję 2.5tysięcy złotych na spłatę zaległego czesnego. Przez pewien okres byłem bezrobotny, ale obecnie pracuję na umowe zlecenie przez następne 7 miesięcy i jestem w kropce. Otrzymuje na stałe 323zł(z uwagi na niepełnosprawność) oraz między 700-880zł z pracy(zależnie od przepracowanych godzin) - niestety żaden bank nie chce mi udzielić pożyczki nawet w wysokości 1500zł z uwagi na to, że pracuję na zlecenie. Próbowałem już nawet w Providencie, ale nawet tam zaoferowali mi jedynie maksymalnie 800zł. Nie mam żadnego innego sposobu zdobycia tego 2.5tysiąca złotych. Czy są jakieś pewne i bezpieczne instytucje pozabankowe(żadna mafia), ktore zaoferowałyby mi takie pieniądze? Pal sześć wysokie raty i koszta pożyczki - bez tych pieniędzy zostanę skreślony ze studiów.
Proszę o pomoc.






