Jestem w trakcie sprzedaży nieruchomości, a właściwie załatwiania przez nabywcę kredytu, który dostanie go na 100% tylko nie wiemy kiedy. Potrzebuję pieniędzy na przetrwanie do finalizacji transakcji.
Banki w których mam kredyty to: m-Bank, Cetelem, Euro, Citi, AiG, Sygma, Dominet i Lukas, a wysokość rat widocznych w BIK przekracza wysokość moich oficjalnych zarobków, więc potrzeba tu banku z liberalnym podejściem. Nie wiem czy jeszcze taki jest poza w/w.
Jestem zatrudniona w budżetówce, na stałą umowę, średnia z ostatnich 3-mcy to wg moich obliczeń 2200, ale nie wiem ile podałyby telefonicznie kadry. Co prawda czekam na wydanie zaświadczenia o zarobkach, ale to może potrwać z tydzień lub dwa.
Nie mam żadnych opóźnień w spłatach rat od zawsze, znaczy w BIK-u jestem w 100% wiarygodna.
Jeśli ktoś widzi możliwość uzyskania w tej sytuacji kolejnego kredytu (np. na dowód) to chętnie skorzystam, chętnie 10 tys., jeśli dałoby radę.





