Witam, wpakowałam się w pętlę kredytową, i w tej chwili nie jestem w stanie spłacać rat za kredyty, zadłużyłam się około na 2-3miesiące... podobnie mama, musimy spłacić jeszcze ok.100tyś zł razem. Ja mam 53tyś, i mama około 46tyś. Czy w takiej sytuacji dostanę gdzieś kredyt? Obojętnie jaki... konsolidacja, gotówka. Dochód mój na chwilę obecną to- 1200zł(300zł odciąga mi bank bo tam też mam kredyt do końca tego roku), dochód mamy to malutka rentka 720zł(kto dał na taką rentkę tyle kredytu :x, to samo ze mną, 1200zł dochodu i 53tyś kredytu? Nienormalne.) Dostanę gdzieś w takiej sytuacji kredyt? Macie jakieś polecone banki, instytucje kredytowe? Może być pożyczka prywatna, ale tylko od pewnych ludzi. Potrzebuję 100tyś zł na spłatę innych kredytów, 20tyś zł starczyło by na uregulowanie rat gdzieś tak do kwietnia 2010, gdybym uregulowała trochę do przodu, w Get in Banku powiedzieli że dadzą konsolidacyjny mi i mamie. Polećcie kogoś PROSZĘ!






idz do PKO wejz kredyt pod hipoteke/konsolidacyjny , o ile mieszkanie jest twoje badz jezeli masz dzialke czy cokolwiek czym moglbys poswiadczyc mysle ze sie uda jezeli mieszkanie tak jak w moim przypadku jest warte powyzej 150 tys
. Jest jakieś inne wyjście?
