Witam serdecznie.
Niedawno, bo w lutym tego roku, wzięłam wraz w partnerem kredyt hipoteczny na zakup mieszkania+garaż i na remont. Rozstaliśmy się z narzeczonym, i chciałabym przepisać mieszkanie na siebie. Dowiadywałam się w banku jak by to wszystko wyglądało, tzn sama zdolności kredytowej nie mam, ale gdybym to wzięła na siebie i na moją mamę to by się dało. Mój były partner ma zrzec się swojej połowy mieszkania na moją korzyść, żebym mogła przejąć kredyt. Jednakże rata wzrosła by o przeszło 100 zł, z racji wieku mamy. Aktualnie rata już jest wysoka bo wynosi 1260zł ( kredyt wzięty na 38 lat, w kwocie 209 tys. oprocentowanie 6,7 , zaznaczam, że nie mieliśmy wkładu własnego ). I moje pytanie: czy korzystniej dla mnie byłoby popytać w innych bankach o kredyt konsolidacyjny? I spłacić ten kredyt tym drugim? czy rata sporo by się zmniejszyła? i czy ktoś kojarzy jakie warunki trzeba spełnić?
Z góry dziękuję.





