Mam wzięty kredyt konsolidacyjny 15 tys na 5 lat wziełam go jak byłam męzatka na siebie.teraz jestem już po rozwodzie zarabiam 1100 i córka dostaje alimenty 300zł a ratę mam 400zł.żalegam z ratami nie stać mnie opłacać i nie wiem już co mam robić. PolBank wydzwania do mnie że wypowie mi umowę i będę musiała spłacić od razu im 13 tys. tylko z czego jeśli mnie nie stać ta tą nawet ratę.zalegam też u nich kartę kredytową i kredyt bezpieczny.Firma która zajmuje się kartami APS wydzwaniała do mnie jak nie odbierałam telefonu to dzwonili do ludzi w mojej miejscowości a mieszkam w małej i pytali się o mnie i kazali przekazać że mam się skontaktować w sprawie długu jak tak można że obce osoby wiedzą o moich zaległościach wobec banku?????? Starałam się o przedłużenie mi kredytu i zmniejszenie rat ale muszę pierw uregulowac zaległości a nie mam za co.Dla nich to jest mało 1200 ale dla mnie to jest ogromna kwota.Nie wiem już co mam robić może ktoś mi pomoże ???? :oops:





sama bym się na to nie zdecydowała i nie podjęła działań w takim stresie - wiec do odważnych świat należy - najważniejsze nie poddawaj sie - nigdy! mi w życiu tez czasem wydawało się, że już jestem na kresie sił, a potem szybko odbicie i było lepiej! Daj znać, jak tam się sprawy mają za jakiś czas.