OPINIE: Kredyt hipoteczny - Santander Bank
Czy warto wziąć w Santander Consumer Banku kredyt hipoteczny?
Opisz swoje doświadczenia kredytowe i wyraź swoją opinie o Santander Bank. Zadaj pytanie innym.


OPINIE: Kredyt hipoteczny - Santander Bank
Czy warto wziąć w Santander Consumer Banku kredyt hipoteczny?
Opisz swoje doświadczenia kredytowe i wyraź swoją opinie o Santander Bank. Zadaj pytanie innym.
Bank dosyć wygodny w przypadku budowy. Jeden z niższych spreadów na rynku, marża nieznacznie wyższa od konkurencji. Dosyć liberalny i mało czepliwy. Jadnak czasmi bardzo nieelastyczny.
Procedura uproszczona (na oświadczenie) oznacza że mając 30% wkładu własnego możemy złożyć oświadczenie o wysokości dochodów. Weryfikator sprawdza jedynie fakt zatrudnienia lub prowadzenia działalności i nie sprawdza dochodów. Bardzo dobre rozwiązanie dla tych którzy mają część nieudokumentowanych dochodów np dla osób prowadzących własną działalność gospodarczą.
Ten bank to porażka. Przysyłając harmonogram spłaty mogą przecież koszt przygotowania tego dokumentu wliczyć do raty. Nie robią tego po czym po trzech tygodniach przychodzi pismo że mam zaległości w spłacie kredytu, a następnie kolejne pismo o odsetkach z tego tytułu.
Czekam na kredyt już trzeci miesiąc! Złożyłam wszelkie wymagane dokumenty (w ręce doradcy oczywiście) na początku września.
Po raz drugi musiałam wyrabiać
niektóre zaświadczenia (z zusu, Us, zakładu pracy), bo uległy przedawnieniu (po miesiącu są nieaktualne dla banku). Na początku października doradca wysłał maila, ze wniosek jest pozytywnie rozpatrzony, ale...trzeba donieść kilka dokumentów.
Doniosłam. To samo powtórzyło się na początku listopada, niestety na niektóre dokumenty trzeba długo czekać! Jako że wszystko załatwiał doradca kredytowy zadzwoniłam do centrali, aby dopytać, czy to możliwe, by tak długo to trwało? Po prostu chciałam sprawdzić doradcę. Usłyszałam, że nie ma takiej możliwości,
dopóki pieniądze nie zostaną przelane na konto...i co mi to da, jesli przez tak długie oczekiwanie ktoś kupi moja
nieruchomość?
To nie jest wina banku. Jeżeli wszelkie wymagane dokumenty są złożone od razu to kredyt jest wypłacany w 2-3 tygodnie max.
Jeżeli zdaży się że rzeczoznawca się trochę obija to może się przedłużyć czasem o tydzień.
Doradca już na samym początku ma wykaz wymaganych dokumentów i powinien takie od klienta otrzymać.
Ważność weryfikacji dokumentów w banku to miesiąc. Jeżeli z jakiegoś powodu sprawa się przeciąga to ponownie należy weryfikować dokumenty dotyczące dochodu i nieruchomości. Jest to jasno napisane w instrukcji banku i winą doradcy jest to że zwala to na bank.
Oczywiście jak każdy bank, i Santander ma czasem swoje "odchyły" ale są to pojedyncze sprawy. Przeważnie nawaliło coś na lini doradca - bank.
Santander to jeden z liberalniejszych banków i elastycznych, no i ma niski spread.
Załatwienie kredytu hipotecznego - wbrew obietnicom 7 dni - trwało 1,5 miesiąca, ale jak czytam inne opinie, to wychodzi, że nie tak długo. Juz podczas pierwszej wizyty w banku dostałem zapewnienie w 100%, że kredyt zostanie przyznany w CHF i na maksymalny okres, na żadnym etapie rozmów, a nie było ich mało (nie licząc kontaktów telefonicznych) nie pojawiły się wątpliwości co do tego. Po upływie wspomnianego terminu bank przedstawił umowę w PLN i na okres o połowę krótszy. Wskutek mojego sprzeciwu okres spłaty został wydłużony, jednak waluta PLN została.
Próby wyjaśnienia sprawy w głównej siedzibie banku kończyły sie odesłaniem do doradcy w oddziale. Na wstępie zrezygnowałem z ofert innych banków, bo SANTANDER wydawał się korzystniejszy, a nie miałem już możliwości zmiany banku, ze względu na niecierpliwych sprzedających, o czym doradca doskonale wiedział. Zostałem więc postawiony przed faktem dokonanym i praktycznie zmuszony do zawarcia umowy na niekorzystnych dla mnie warunkach.
Żadna informacja uzyskana od doradcy nie sprawdziła się, no może poza tą, że dostanę kredyt. Jak bank przysłał zestawienie rat, okazało się, że rata jest wyższa niż wyliczył doradca. Pieniądze trafiły na konto sprzedających po tygodniu, wg doradcy miały być już na drugi dzień. Przez cały okres załatwiania świeciłem oczami przed sprzedającymi, a bank zafundował mi niezłą huśtawke nastrojów. Bank oddaje do dyspozycji klientów niekompetentnych doradców, którzy co więcej nie mają zamiaru informować, że tak naprawdę nic od nich nie zależy.
kredyt w santander consumer bank to pusty slogan
reklamowy. celowe dzialanie aby wcisnac ci drogi kredyt
lub zaproponuja w pln.
mam wklad ponad 50% zona pracuje,zadnych
kredytow, nie odnotowany w bik. zwodzili przez 5 miesiecy
i zaproponowali kredyt w pln. drogi wiec zasugerowalem
zeby jednak we frankach tak jak na wniosku to odpisali
zebym sie wykasal dokumentami o zarobkach. ot tak
poprostu nie bylo do czego to kazda wymowka dobra. przy
wkladzie 180tys nie dali 150!!! a koszta operaty
kosztorysy jazda mapy odpisy.
Wzialem 4-lata temu kredyt hipoteczny w frankach z oprocentowania 2,7% teraz jest juz 5,35 nic w tym nie byloby dziwnego gdy frank spadal.Teraz gdy wszystkie banki tna stopy w tym szwajcarski i polski a waluta pnie sie do gory ,moj bank uznal ze trzeba kredytobiorce dobic i wdobrym czasie zarzad burzuji podnosi odsetki o 1%.Czy w tym banku zarzad wogole zna slowo "obnizka" bo przez ostatnie lata tylko jest podwyzka?
Mam wlasnie wziety kredyt hipoteczny w chf oprocentowanie zmienne libor 6m w santanderconsumer bank s.a od gudnia 2007. wedlug umowy oprocentowanie na dzien zawarcia umowy wynosilo 4.34 % w styczniu dostalem harmonogram splat na ktorym widnialo oprocentowanie 4.4 % w czerwcu 2008 dostalem drugi harmonogram splat na ktorym jest oprocenowanie 4.51 % teraz oczekoje na trzeci harmonogram i mam nadzieje ze oprocentowanie bedzie zblizone do tego ktore santanderconsumer bank s.a podaje na swojej stronie internetowej tj.np.dzisjaj z dniem 2009-01-02 jest to 3.32 %,bo skoro na tej stronie sa podawane kursy walut wedlug ktorych nalezy splacac raty kredytu wiec moim zdaniem to i oprocentowanie powinno sie zgadzac.
MAŁO DOŚWIADCZONA OBSŁUGA ZERO PRZYGOTOWANIA DO SPRZEDAŻY SWOJEJ OFERTY