Witam,
Na poczatku tego roku rozpoczela sie standardowa procedura
1. zakup dzialki na zwykly kredyt + Rodzina na Swoim po wszystkich pozwoleniach na budowe
2. z pozwoleniami sie przeciagnelo do kwietnia
3. pracownik banku zapewnil, ze mozna zmienic prace bo w sluzbie zdrowia to oni zrobia ciaglasc pracy
4. praca zmieniona, a bank odmowil wziecia wynagrodzenia pod uwage do zdolnosci +2 miesiace oczekiwanie na kolejna umowe u nowego pracodawcy... co jeszcze jest do zniesienia
5. dochodzimy do sierpnia, wniosek o Rodzina na Swoim zlozony, rekomendacja z centrali jest juz ma leciec do analityka, a tu nagle okazuje sie ze hipoteka dzialki nie moze przekraczac 10% wartosci calej inwestycji
czyli, "prosze sobie teraz splacic ten kredyt bo inaczej to nic nie zrobimy"
"prosze sobie pozyczyc 120k od siasiadki"
co robic, czy wsrod forumowiczow znajdzie sie specjalista od praw kredytobiorcow?








